wieś

LEWACZE

gromada Lewacze, gmina Ludwipol, powiat Kostopol, województwo wołyńskie
parafia Lewacze


Opracowywane w okolicy:
SiwkiRudnia StryjJakubówka W., MokreKoziarnik Chotyński, Huta Nowa,

A B C D E-F G H I J K L-Ł M N O P R S-Ś T U W Z-Ż


Według przekazów miejscowych (rodzinnych), założycielami wsi Lewacze była rodzina RUDNICKICH. Wieś ta powstała w końcu XVIII wieku i przed 1939 r. była samodzielnym sołectwem. Mieściły się tam koszary oddziału KOP, była poczta, kościół, szkoła podstawowa i sklepy. Mieszkańcy trudzili się przeważnie rolnictwem, pracami leśnymi, pracowali w kamieniołomach w Moczulance oraz przy kolei wąskotorowej. Wieś Lewacze przed wojną 1939 r. stała się znaczącym ośrodkiem kultury polskiej na Zasłuczu.

Kościół parafialny, drewniany, pod wezwaniem NMP Królowej Polski powstał w 1927 r. Parafia została erygowana w 1928 r., a w jej skład wchodziły osiedla: 
Lewacze, Chilki, Huta Nowa, Jakubówka (Wielka?), Koziarnik Chołopski i Chotyński, Markowa Niwa, Mokre, Pomiary, Pypło, Rudnia Stryj, Siwki i Woronówka

Wg stanu z 1939 r., w parafii było 2597 wiernych.

 

WYKAZ RODZIN WSI LEWACZE (stan z końca 1942 r.)

1.

RUDNICKI  

Franciszek s. Macieja - lat 50, żona; c. Leontyna - lat 18, s. Władysław - lat 16 (starsza c. Weronika była zamężna, mieszkała w Niemilii i tam zginęła 15 maja 1943 r.).

2.

RUDNICKI  

Józef s. Macieja - lat 40, żona Weronika - lat 35; s. Jan - lat 10, córka - lat 7.

3.

TUROWSKI  

Wacław - lat 40, żona Ewa z d. Rudnicka - lat 44. Mieli przybraną córkę. (był to ich stary dom - własność Ewy).

4.

BRUSIŁO  

I.N. - z rodziną.

5.

KOTWICKA

Saturnina z domu Rudnicka - wdowa, synowie: Jan (zginął na wojnie), Erazm, Dionizy; córki: Antonina, Helena, Rozalia.

6.

CHODOROWSKI

Dominik - lat 21, żona i 3 dzieci.

7.

BAGIŃSKI  

Leon, żona Leontyna z d. Kuriata..

8.

KURIATA  

Zygmunt (w Lewaczach od 1936 r.), syn Józefa z Woronówki, żona Olga z d. Romaniewicz,i 2-ch synów- starszy w wieku kilku lat zmarł, drugi urodzony 1941 r .Zbigniew (mieszka obecnie w Dzierżoniowie). Zygmunt Kuriata zamieszkał w Lewaczach od czasu kiedy jego ojciec kupił sklep od Ukraińca Baszana. Sklep prowadził Zygmunt.

9.

STACHOWSKA  

Aniela z d. Niżyńska (córka Piotra i Pauliny) - lat 45 wdowa (I mąż: Mikołaj Bohorodycz, II mąż: Mikołaj Stachowski). Dzieci z II małżeństwa: c. Rozalia - lat 18, c. Romanina - lat 15, s. Walenty - lat 9.

10.

BOHORODYCZ  

Grzegorz, żona Paulina; c. Michalina, s. Jan.

11.

RUDNICKI  

Antoni - lat 40, żona Paulina; brat Antoniego - Jan Rudnicki i siostra Marcelina.

12.

KURIATA  

Jan s. Wojciecha - lat 43, żona Felicja z d. Rudnicka - lat 43 (córka Macieja, zmarła w 1943 r. w Lewaczach), s. Bronisław - lat 20 (był w partyzanckim oddziale samoobrony im. ,,F. Dzierżyńskiego" na Zasłuczu, potem w LWP), c. Rachela - lat 18 (mąż Kazimierz Turewicz).

13.

RUDNICKI  

Zygmunt s. Macieja - lat 35, żona Janina z d. Turowska - lat 32; s. Jan - lat 5, c. Stanisława - lat 3. mieszkał tam również Rudnicki Maciej - lat 70 (ojciec Zygmunta).

14.

DRĄŻKOWSKI  

Bolesław (gajowy) z rodziną.

15.

RUDNICKI  

Gracjan z rodziną.

16.

RUDNICKI  

Ludwik z rodziną.

17.

RUDNICKI  

Hilary, żona Teofila, syn Zygmunt,

18.

RUDNICKI  

Leonard z rodziną.

19.

TUROWSKI  

Wacław i Ewa (mieli sklep - poz. 8).

20.

RUDNICKI  

Adam, żona Filipina, syn Kazimierz i córka Leokadia (mieszkają na Dolnym Śląsku, w pow. dzierżoniowskim)

21.

RUDNICKI  

Dionizy (Dyziuk) z rodziną.

22.

RUDNICKI  

Zygmunt z rodziną.

23.

RUDNICKI  

Leon z rodziną.

24.

RUDNICKI  

Stanisław z rodziną.

25.

RUDNICKI  

Cezary z rodziną (przez wiele lat był sołtysem w Lewaczach).

26.

RUDNICKI  

Hieronim z rodziną.

27.

RUDNICKI  

Stanisław z rodziną.

28.

RUDNICKI  

Gracjan z rodziną.

29.

CHODOROWSKI

Andrzej (Jędrzej) z rodziną.

30.

RUDNICKI  

Walenty z rodziną. Jako lokator mieszkał tam nauczyciel Bliźniakiewicz..

31.

Budynek starej poczty. W 1943 r. mieszkali tam uciekinierzy.

32.

RUDNICKI  

Józef z rodziną.

33.

RUDNICKI  

Cezary z rodziną.

34.

NIKLEWICZ  

Kazimierz z rodziną (przedwojenny podoficer zawodowy KOP). Dom należał do RUDNICKIEGO Macieja, który mieszkał w tym czasie u syna Zygmunta (poz. 13).

35.

CHODOROWSKI

Adam (Adamcio) z rodziną.

36.

Sklep - od 1938 r. właścicielem był Józef KURIATA (poz. 8).

37.

BAGIŃSKI  

Franciszek (wywieziony w 1940 r. na Sybir). Mieszkała tam jego żona i syn.

38.

ŁOŚ  

Franciszek, żona Antonina; synowie: Wincenty i Mieczysław, córki: Małgorzata, Irena i Antonina (po mężu Lech).

39.

SZAFRAN  

Franciszek (podoficer KOP, felczer, aktywny członek samoobrony, zginął 4.11.1943 w Willi nad Słuczą) z rodziną.

40.

RUDNICKI  

Jan z rodziną (był kierownikiem poczty w czasie okupacji w Lewaczach, został zamordowany przez partyzantów radzieckich z oddziału Miedwiediewa na początku 1943 r.).

41.

Kościół parafialny, drewniany, pod wezwaniem NMP Królowej Polski, zbudowany w 1927 r. Parafia erygowana w 1928 r. należała do dekanatu korzeckiego. Proboszczem parafii w 1943 r. był ks. Daniel ECKHERT - franciszkanin.

42.

Plebania - obszerny budynek drewniany.

43.

Organistówka - mieszkał tu organista Tadeusz MICKIEWICZ z rodziną.

44.

Szkoła powszechna czteroklasowa - mieszkał tu nauczyciel MALEC z rodziną.

45.

Boisko sportowe.

46.

Poczta - mieszkał tu kierownik poczty BREWKO (I.N.) z rodziną.

47.

Koszary 2 kompanii osłonowej Korpusu Ochrony Pogranicza (przedwojenne, spalone w 1943 r.)

48.

Cmentarz parafialny.

49.

BAGIŃSKI

Alfons z rodziną.

50.

BAGIŃSKI

Florian z rodziną.

51.

CHODOROWSKI

Mikołaj z rodziną.

52.

CHODOROWSKI

Dominik z rodziną.

53.

RUDNICKI

Hieronim z rodziną.

54.

RUDNICKI

Józef z rodziną.

55.

RUDNICKI

Edward ur.23 marca 1877 Lewacze - syn Rafała i Magdaleny z domu Kuriatów, żona Adela z domu Brusiło, dzieci: syn Gracjan ur.16 lipiec 1925r., po wojnie osiedlił się w Żarach.

56.

RUDNICKI

Franciszek z rodziną.

57.

WASILEWSKI

Walenty, żona Janina (zmarła w 1950r w Strzelinie), dzieci: Małgorzata, Janina, Józef.

58.

WASILEWSKA

Wincentyna (wdowa), dzieci: Feliks, Roman, Jan.

59.

WASILEWSKI

Leon, żona Leokadia, córka Franciszka.

60.

RUDNICKI

Piotr (brat Antoniego poz.61), żona Paulina z d. Kuriata, dzieci: Jan, Józef i Małgorzata; -(J.J.S)

61.

RUDNICKI

Antoni, żona Adela z d. Wilczyńska, dzieci: Rozalia i Elżbieta, jej mąż Leon Suchodolski pochodzący z Rudni Stryja. -(J.J.S)

62.

RUDNICKI

Jan z rodziną.

63.

RUDNICKI

Paweł z rodziną.

64.

RUDNICKI

Gracjan z rodziną.

65.

RUDNICKI

Piotr z rodziną.

66.

RUDNICKI

Ludwik z rodziną.

67.

BAGIŃSKI

Mikołaj, żona Teofila z d. Węgłowska, dzieci: Cezary, Leokadia, Hanna, Rozalia, Krystyna, Franciszek, Janina. (więcej w relacji poniżej)

68.

BAGIŃSKI

Gracjan z rodziną.

69.

JAKUBOWSKI

Alfons z rodziną.

70.

RUDNICKI

Zygmunt z rodziną.

71.

RUDNICKI

Paweł, żona Wincentyna z d. Żygadło, dzieci: Helena, Rafalina, Franciszka, Bernadetta, Jadwiga (ur.25.03.1925r w Lewaczach, zm.7.05.2004 r.) +brat bliźniak zmarły przy porodzie, Janina, Teofila, Longina. Jadwiga śpiewała w chórze kościelnym.

72.

BAGIŃSKI

Jan z rodziną.

73.

BAGIŃSKI

Antoni, żona Anastazja z domu Bagińska z dziećmi.

74.

BAGIŃSKI

Bartłomiej z rodziną.

Bez wskazania na szkicu:

75.

WASILEWSKI

Witalis, żona Feliksa z domu Bagińska, dzieci: Władysława r. 1928, Genowefa r. 1933 i Franciszek r. 1937.

76.

BAGIŃSKI

Leon, żona Adela z domu Gilewska z dziećmi.

77.

JAWORSKI  Jan r.1900 -syn Stefana i Wiktorii z domu Szachniewicz, żona Adela r. 1905 z d. Węgłowska -córka Heronima i Marii z d. Bagińska, dzieci: Marian, Janina i Zygmunt.

78.

JAWORSKI  Sylwester r.1905 -syn Stefana i Wiktorii z domu Szachniewicz, żona Filomena r.1907 z d. Niżyńska, dzieci: Kazimierz, Leon, Edward i Antoni.

Obecnie brak więcej informacji. Proszę Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu.

Osoby zainteresowane miejscowością / udostępniające informacje:

FORMULARZ zgłoszenia rodziny i uzupełnienia danych

L.p. Imię Nazwisko Przekazane informacje w okresie i zakresie: E-mail - (a) zamień na @

1.

Jan Józef Suchodolski 

[marzec 2005] Kolejne uzupełnienia

daanpol(a)daanpol.pl

2.

Krzysztof Baran

[wrzesień 2005] zainteresowanie nazwiskiem Januszkiewicz

krisb(a)wr.onet.pl

3.

Jerzy Rudnicki 

[wrzesień 2005] zainteresowanie nazwiskiem Rudnicki

juri-rudnicki(a)o2.pl

4.

Leokadia Bagińska

[styczeń 2007] uzupełnienie w poz. 67. 

naki-refugia(a)wp.pl

5.

Arkadiusz Żygadło

[marzec 2007] poz. 75., [styczeń 2008] uzupełnienie w poz. 17, 57-59. korekta w poz. 46 (było nazwisko Brenko),

a.zygadlo(a)chello.pl , derby(a)wp.pl

6.

Halina Węgłowska z d.Bagińska

[maj 2007] poz. 76, uzup. w poz. 73.. 

dot_ka(a)o2.pl

7.

Mieczysław Krzyszczuk

[czerwiec 2007] uzup. w poz. 5. Moja mama często wspominała lata młodości. Opowiadała o swojej wsi, domu który miał drewniane podłogi, szkole w której się uczyła, żołnierzach z koszar, ukrywaniu mieszkańców w lepiankach w lesie, ukrywaniu w lesie pod ziemią żywności i cennych pamiątek rodzinnych, pasieniu bydła na mokradłach. Po wojnie wiele rodzin osiedliło się na Dolnym Śląsku w okolicach Żmigrodu, Łagiewników.

pawko123(a)wp.pl

8.

Zygmunt Jaworski

[lipiec 2007] poz. 77-78. 

tel. 074-8376164

9.

Danuta Kostka c Franciszka

[lipiec 2007] korekta i uzup. w poz. 75. 

dankos59(a)interia.pl

10.

Zofia Wolnicka

[czerwiec 2008] uzup. w poz. 71. 

zwolnicka(a)vp.pl

11.

Władysław Rudnicki

[lipiec 2008] uzup. w poz. 55. 

waga530(a)wp.pl

 

 

Lewacze, rok 1937: od lewej w głębi Adela Rudnicka żona Antoniego, w środku Elżbieta ich córka, pozostali to oficerowie kwaterujący w widocznym tu domu Rudnickich. Własność J. J. Suchodolski.


W czasie okupacji niemieckiej, Lewacze były ośrodkiem rozmieszczenia i działalności oddziałów partyzantki radzieckiej. W okolicznych lasach ukrywało się też wiele osób narodowości żydowskiej, którym udało się uniknąć śmierci w gettach. Stąd też w czerwcu 1943 r. wieś ta podlegała pacyfikacji przez siły niemieckie w ramach szerokiego planu likwidacji okolicznych polskich osiedli jako bazy dla ruchu partyzanckiego. Uprzedzona ludność nie dała się zaskoczyć i zdołała się ukryć w pobliskich lasach, a ekspedycyjny oddział niemiecki zastał Lewacze opuszczone. W odwecie została spalona 1/3 zagród na obrzeżach wsi. Ocaleli mieszkańcy Lewacz wegetowali w tym rejonie wraz z uciekinierami z innych okolicznych spalonych osiedli polskich, przeważnie w ziemiankach, do lata 1945 r. kiedy to zostali z tego rejonu ewakuowani na Zachodnie Ziemie Polski (przeważnie na Dolny Śląsk). Kościół został zniszczony po 1945 roku. Na miejscu wsi po wojnie powstał ,,sowchoz" Lewacze. Obecnie (2004 r.), miejsce w którym były Lewacze można poznać po bardzo zaniedbanym cmentarzu oraz po mocno uszkodzonym postumencie - pozostałość pomnika marszałka Piłsudzkiego (zdjęcia).


Wykaz mieszkańców sporządził Bronisław KURIATA (poz. 12) z uzupełnieniem Rozalii Libera z d. STACHOWSKA (poz. 91) Warszawa 1999 r. Opracowanie: Cz. Piotrowski ,,Zasłucze ...", Warszawa 2002 Poprawki i uzupełnienia w poz. 8 i 20 Jan Józef Suchodolski - sierpień 2004 r.

Wersja komputerowa Zygmunt Sinicki, korekty i uzupełnienia na podstawie otrzymanych drogą elektroniczną informacji, wykonał Andrzej Mielcarek.

I.N. - imię nieznane

Zdjęcia przesłał i dodatkowe informacje udzielił 14.06.2004 r. Jan Józef Suchodolski urodzony w Lewaczach


Relacja Leokadii Bagińskiej ur. 1933 r.

W czasie wojny jako dziecko z kolegą Gracjanem donosiliśmy żywność rodzinie żydowskiej chroniącej się w lesie pod Lewaczami, pamiętam też incydent ze spadochroniarzem niemieckim, któremu też dzieci dały jeść.
W okresie wojny ludność Lewaczy udzielała schronienia rodzinom żydowskim niejednokrotnie ryzykując własne życie. Pamiętam zimowy mroźny dzień 1941 r. Nagle przed domem zjawiła się rodzina żydowska, dwoje ludzi proszących o pomoc w momencie gdy we wsi byli Niemcy. Matka moja Teofila bez chwili wahania otworzyła drzwi i za chwilę w podwórzu pojawił się patrol niemiecki. Wówczas w oka mgnieniu matka założyła mężczyźnie chustkę na głowę i postawiła przy dzieży do miesienia chleba a jego żonę wepchnęła pod pierzynę do łóżka. Gdy Niemcy weszli, oznajmiła im, że córka leży w łóżku bo jest chora na tyfus. Niemcy natychmiast opuścili mieszkanie, kazali napisać na drzwiach informację o chorobie. Niemcy bardzo bali się tyfusu. Przytomność matki uratowała życie nie tylko rodzinie żydowskiej.
Lewacze leżały wśród gęstych lasów , bogatych w jagody, bohynie , grzyby i inne bogactwa. Dzieci pasały w lasach bydło, dopiero wieczorami spędzały do zagród krowy. Do dzisiaj pamiętam zapach ciepłego chleba, który matka piekła w chlebowym piecu. Bez okrasy smakował jak żaden dzisiaj. Pozdrawiam wszystkich rodaków i wspominam serdecznie.

---

I WIOSKI TEŻ UMIERAJĄ (materiał ze strony http://www.wolanie.kioskonline.pl/iwioskitez.htm)

"W związku z tym, że w wiosce Lewacze, należącej do rady wiejskiej w Hubkowie, od stycznia 1988 nie mieszka żaden obywatel, całkowicie nieobecna jest sfera pracownicza i socjalna, nie ma perspektywy na nową zabudowę... rada obwodowa decyzją z 19 sierpnia br. wyłączyła wioskę Lewacze z danych statystycznych..."
Jest to nekrolog kolejnej wymarłej wioski, których corocznie na Ukrainie wymiera około dziesięć. Każda miejscowość ma swoją datę narodzenia, która niemal nigdy nie jest znana oraz swoją wielowiekową historię i znanych ze swoich zasług dla społeczeństwa ludzi. Taką była i wioska Lewacze w rejonie Berezne, obwód Równe.
Książka Aleksandra Cynkałowskiego "Wołyń i Polesie Wołyńskie" o wiosce Lewacze podaje następującą informację: "Lewacze, słoboda, powiat rówieński, włość siedliszczańska. Na początku XX w. było tam 16 domów i 83 mieszkańców". Jest to najdawniejsze wspomnienie o tej wiosce. W księdze gospodarczej z 1945 roku zapisano, że w tym czasie w Lewaczach mieszkało 80 rodzin narodowości polskiej. 63 domy były kryte słomą, 8 - gontami, 3 - dachówką i 3 - blachą, a w 54 domach była podłoga drewniana. W gospodarstwach było 85 chlewów, 47 stodół i 33 komory, które stały jako osobne budynki. Ciekawym jest przyglądnąć się latom budowania domów. W spisie budowli z 1945 roku 7 domów nie jest datowanych - to najstarsze budynki w wiosce, a dalej idą daty: 1900 - 1 dom, 1905 - 2, 1908 - 1, 1910 - 2, 1914 - 1, 1915 - 1, 1920 - 9, 1921 - 3, 1922 - 1, 1925 - 1, 1927 - 1, 1928 - 6, 1929 - 2, 1930 - 8, 1931 - 1, 1932 - 1, 1933 -2, 1934 - 2, 1935 - 3, 1936 - 1, 1937 - 4, 1938 - 1, 1939 - 2, 1941 - 1, 1942 - 2, 1944 - 12 domów. Dwie rodziny nie miały domu, a jedynie zabudowania gospodarcze. Każda posiadłość w zasadzie składała się z domu, stodoły i chlewa. U niektórych było po 2 stodoły i 2 chlewa.
Poszczególne rodziny miały na własność po kilka działek sianokosów, co dawało możliwość trzymać bydło, konie, które pasano tylko w lesie. Po wojnie w wiosce mieszkało 41 rodzin o nazwisku Rudniccy, 10 rodzin Bagińskich, 6 - Chodorowskich, 4 - Kuriata, po 3 rodziny Wasylewskich i Jaworskich, po 2 - Baszyńskich i Jakubowskich, po 1 - Bohorodyczów, Brusiło, Doków, Kotwickich, Łosiów, Sofronowych, Stachowskich, Suchodolskich i Turowskich. Z 80 rodzin w 24 ich głowami były kobiety, głównie wdowy.
Po wojnie polsko-radzieckiej wg pokoju ryskiego - Lewacze weszły w skład Polski i stały się przygraniczną wioską. W okolicy wioski, ze wschodniej strony, pogranicznicy wznieśli strażnicę, utworzyli dwa stawki, zasadzili aleje i kwietniki. Później na przygranicznej strażnicy został postawiony pomnik J. Piłsudskiego.
Z przyjściem nowej władzy wioska zwiększyła się ponad dwukrotnie. Od 1920 do 1939 roku wybudowano 47 domów mieszkalnych. W 1927 roku w Lewaczach ze składek parafian został wybudowany drewniany kościół. Był to kościół parafialny pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. W 1938 roku parafia liczyła 2597 parafian. W 1939 roku do parafii należały następujące miejscowości: Lewacze, Chilki, Huta Nowa, Jakubówka, Koziarnik: Chołopski, Chotyński, Markowa Niwa, Mokre, Pomiary, Pypło, Rudnia Stryj, Siwki, Woronówka. Odpust parafialny był 3 maja. Ostatnim proboszczem był ks. Kazimierz Tesarewicz (ur. w 1895 r.).
W 1928 roku p. Adela Rudnicka ofiarowała dla kościoła w Lewaczach obraz Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Korony Polskiej do wielkiego ołtarza - mówi o tym napis w prawym dolnym rogu obrazu.
Kościół był ogrodzony drewnianym płotem z bramą wejściową na czterech słupach z czterospadzistym dachem krytym sosnowymi łupanymi gontami.
Po drodze do wioski Siwki, za wioską w bardzo malowniczym miejscu znajduje się cmentarz parafialny. Tu są pochowani mieszkańcy wielu okolicznych polskich wiosek i futorów. Cmentarz był ogrodzony, a na grobach były postawione głównie drewniane krzyże.
Na początku wojny niemiecko-polskiej i po przyjściu okupantów sowieckich i niemieckich wioska zaznała znacznych strat ludzkich i materialnych. Latem 1945 roku reżym stalinowski zniszczył wioskę. Wszyscy mieszkańcy Lewacz narodowości polskiej przymusowo zostali deportowani do swej historycznej ojczyzny. Ludzie z domowym dobytkiem i bydłem zostali wywiezieni na stację kolejową, załadowani w wagony i wywiezieni do Polski. Każda rodzina otrzymała kompensację w rublach za utracone budynki i majątek. Parafianie zabrali ze sobą do ojczyzny wszystkie kościelne obrazy razem z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, który obecnie znajduje się w w kościele filialnym w miasteczku Barkowe. Po wywiezieniu Polaków wioska Lewacze pozostała bez mieszkańców. Domy stały puste do 1946 roku.
Podobna akcja deportacji Ukraińców z terytorium Polski została przeprowadzona w 1946 roku. Etnicznych Ukraińców Chełmszczyzny, Podlasia i Zasania polscy żołnierze ładowali z majątkiem i bydłem do ciężarówek i zawozili na stacje kolejowe, skąd składami kolejowymi odprawiali do ZSRS. Pierwszego dnia Zielonych Świąt na stację Rokitno nadszedł eszelon z Ukraińcami deportowanymi z województwa lubelskiego. 14 rodzin z tego składu przyjechało do pustej wioski Lewacze na stały pobyt.
W 1946 roku z miasta rejonowego Ludwipola (obecnie: Sosnowe) do Lewacz przyjechały ciężarówki z robotnikami, którzy rozebrali kościół i przewieźli do Ludwipola. Z materiałów budowlanych kościoła postawiono szpital, który stoi tam do dnia dzisiejszego. Kościelna brama przetrwała do początku lat 60. XX wieku i w ciągu jednej nocy została rozebrana przez aktywistów partii komunistycznej.
W 1947 roku w Lewaczach została otwarta szkoła podstawowa, w której pierwszym nauczycielem był Dominik Synjakewycz. Na początku lat 60. XX wieku w leśnej wiosce utworzono leśnictwo z odpowiednią infrastrukturą. Przy leśnictwie znajdowały się baraki dla przyjeżdżających tu drwali, jadalnia, szkółka leśna dla hodowli sadzonek sosny i dębu. Wszyscy dorośli mieszkańcy wioski pracowali w leśnictwie jako drwale, sadzili drzewa, doglądali młode posadki.
Nowi mieszkańcy wioski byli prawosławnymi. W niedzielę i święta chodzili do cerkwi w Ludwipolu oddalonej o 22 km od wioski. Tam też mieli śluby, chrzcili dzieci i grzebali swoich zmarłych.
Po zamknięciu w wiosce leśnictwa Lewacze zaczęły wymierać. Młodzież wyjeżdżała z wioski, rodzice umierali i razem z ich śmiercią umierała wioska. Na początku lat 90. XX wieku w Lewaczach mieszkało dwie osoby - Mykoła Panasiuk i Anastasija Krawcowa (z domu Slebik). W tymże roku Panasiuk wyjechał do córki i żony w Rokitnem, a w wiosce pozostała jedna Anastasija, która mieszkała samotnie aż całych siedem lat. Siedem lat mieszkała kobieta w na pół rozwalonej chacie, jaka była jedynym budynkiem, który pozostał po wiosce Lewacze. Otrzymywała emeryturę w kwocie 37 rubli. Po produkty spożywcze chodziła do najbliższej wioski Siwki, oddalonej o 5 km, która w tym czasie przeżywała taką samą dolę, jak Lewacze. Były w życiu Anastasiji Filimowny takie czasy, że ona miesiącami nie miała ani kawałka chleba. Kobieta uprawiała ogród i sadziła kartofle, trzymała krowę, prosie, gęsi, kury. Sama kosiła i zbierała siano, wiązkami nosiła na podwórze i składała w stożek na zimę. Kobieta miała wtedy ponad 70 lat. Ja spotykałem się z nią w Sosnowem po tym jak przejechała tam mieszkać z Lewacz. Długo rozmawialiśmy z nią o Lubelszczyźnie, Lewaczach i o jej siedmioletnim mieszkaniu pośród leśnej głuszy... To co przeżyła ta kobieta nadzwyczajnej urody warte jest osobnej publikacji.
Wioska Lewacze znikła ze współczesnej mapy i wątpię czy kiedyś odrodzi się. Obecnie są nie te czasy, co były 100 lat temu. Ludzi oderwani są od matki-ziemi i nie szukają kawałka wolnego pola, aby osiedlić się na nim, orać i obsiewać ziemię. Dzisiejsze społeczeństwo ma inne wartości.
Na zakończenie pragnę przywołać fragment wiersza mieszkańca Bereznego - Borysa Borowca, który mówi o takich wioskach jak Lewacze:
"Jak zjawy wstają z niebyty dawne wioski,
Dymami kominów przykute do błękitnych niebios
I słychać, jak brzmi w ich zacisznych osiedlach:
Zmartwychwstaniemy i my kiedyś,
jak nasz Chrystus zmartwychwstał".

Ołeksandr Romańczuk

Od redakcji "WzW": Autor powyższego artykułu jest kierownikiem sektora archeologii Miejskiego Muzeum Krajoznawczego w Netiszynie.

- KONIEC -  Strona Główna "Wołania z Wołynia": http://www.wolanie.com


Współczesne zdjęcia miejsca w którym były Lewacze

Data powstania strony:  maj 2004 r., ostatnia aktualizacja: lipiec 2008 r.

podstrona jest częściąwww.wolyn.ovh.org

strony o Wołyniu przystosowane do rozdzielczości ekranu 1024 x 768