|
wieś
JEZIERCE (OZIRCE)
gromada Jezierce, gmina Ludwipol, powiat Kostopol, województwo wołyńskie
Opracowywane w okolicy:
Adamówka, Janówka, Rudnia
Pogorełowska, Sołomiak, Medwedówka, Morozówka,
Markowa,
A
B C D
E-F G H
I J K
L-Ł M N
O P R
S-Ś T U
W Z-Ż
|
|
Wieś Jezierce, zwana popularnie Ozirce, powstała w XIX wieku i była zamieszkana w większości przez rodziny Bagińskich. Według spisu z 1921 roku
wieś liczyła 42 zagrody z 252 mieszkańcami w tym 191 Polaków, 57 Ukraińców i 4 Żydów. Była to wieś typowo rolnicza leżąca na trasie z Kostopola do
Ludwipola.
| WYKAZ
RODZIN wg stanu z około 1939 r. (najdalej do 1942 r.) |
| RODZINY POLSKIE |
|
1. |
BAGIŃSKI
|
Fabian - syn Józefa i Marii, żona Anna z d. Żygadło - córka Teofila i
Barbary,
dzieci: Pawełek - zmarł wcześniej w wieku 3-4 lat, Zuzanna (1939),
Halina (1941) ocalały, gdyż dzień wcześniej Fabian zaprowadził je do swoich teściów mieszkających w Sołomiaku.
Fabian i Anna zostali zamordowani. Halina zmarła między
1943-45r., Zuzanna zm.2002 r. w Jeleniej Górze.
|
|
2. |
BAGIŃSKI |
Roman, żona Bronisława i 3 dzieci - wymordowani
|
|
3. |
BAGIŃSKI |
Jan z rodziną - wymordowani
|
|
4. |
BAGIŃSKI
|
Józef z rodziną - wymordowani
|
|
5. |
BAGIŃSKI |
Adam, żona Antonina i 1 córka (I.N.) zginęły. Ocaleli: Jan, Józef i
Kazimierz.
|
|
6. |
BAGIŃSKI |
Franciszek, żona i troje dzieci - wymordowani
|
|
7. |
BAGIŃSKI |
Ludwik, żona Teofila i 4 dzieci: córki Rozalia i Helena oraz synowie Stanisław
i Tadeusz zamordowani. Ocalał ojciec Ludwik i córka Kornela.;
|
|
8. |
BAGIŃSKI |
Feliks, żona i 10 dzieci. Z całej rodziny ocalało tylko troje dzieci: Roman i Jadwiga, którzy wcześniej zostali wywiezieni na tzw. roboty do
Niemiec oraz Dominik - 9-cioletni chłopiec, uciekł do
lasu w czasie pacyfikacji. Po 16 grudnia 1942 roku, Dominik znalazł
schronienie i nowy dom u stryja (brata Feliksa) Czesława Bagińskiego w Budach
Hruszewskich. W tej rodzinie pozostał aż do pełnoletności. Wraz z rodziną Czesława osiadł po
wojnie w Żórawinie koło Wrocławia. Po latach poszukiwań około roku 1957 -
1958, rodzeństwo: Roman (który osiedlił się w Sławnie woj. Koszalin),
Jadwiga (zamieszkująca w Warszawie) i Dominik spotkali się w domu Wincentego
i Heleny Bagińskich w Żórawinie.
|
|
9. |
BAGIŃSKA |
Apolonia z dziećmi - wymordowani
|
|
10. |
BAGIŃSKI |
Józef z rodziną - wymordowani
|
|
11. |
BAGIŃSKI |
Sylwester z rodziną - wymordowani
|
|
12. |
BAGIŃSKI |
Robert, żona Wiktoria i małe dziecko zginęli.
Ocalał Robert,
|
|
13. |
ŻYGADŁO |
Szymon z rodziną - wymordowani
|
|
14. |
BAGIŃSKI |
Piotr, żona i 1 dziecko - wymordowani
|
|
15. |
BAGIŃSKI |
Karol z rodziną - wymordowani |
|
16. |
BAGIŃSKI |
Hipolit ?r.1903, (przypuszczalnie miał
brata o im. Wincenty r.1902 - dla obu chrzestnym był Karol
Żarczyński), żona Janina Kuriata - c. Ksawerego i Pauliny
z. d. Lech z Rudni Pogorełowskiej, dzieci: 6-ścioro najstarsza Zesela. Matka z 6-ką dzieci zamordowana przez
Niemców. Hipolit ocalał, nie było jego we wsi. Po wojnie
ostatecznie zamieszkał w Grębocicach koło Głogowa. |
|
17. |
BAGIŃSKI |
Seweryn, żona Dioniza i córka Bronisława
- zginęli; |
|
18. |
BAGIŃSKI |
Jan z rodziną - wymordowani; |
|
19. |
BAGIŃSKI |
Roman (był
rolnikiem, posiadał tu ok. 5-7 ha ziemi z ogrodem i sadem.
W rodzeństwie miał brata o imieniu Albin, żona
I Antonina z d. Rudnicka (1897-1938, pochowana na
cmentarzu w Niewirkowie) c. Stanisława
i Franciszki,
dzieci: Franciszek (wywieziony do Rosji ok. 1940 r., zmarł
w Australii ok. 1985 r.), Stanisław (zginął w wypadku
motocyklowym ok. 1955 r.), Hieronim r.1930 (zmarł
w Pszczynie ok. 1997 r.), Leontyna r.1926 (wyszła
za mąż za Stanisława Jakubowskiego z Nowej Huty - syna
Antoniego i Marii z d. Rudnickiej), Teofila r.1932 (wyszła za mąż za Franciszka Cieleckiego z Bronisławki
syna Stanisława i Antoniny z d. Dziębowska/Dziembowska), Filomena
r.1928 (wyszła za mąż za Czesława Kuriatę z
Bronisławki, syna Adama i Teofili
z d. Kuriata), Leokadia (Helena) r.1935 (wyszła za mąż za Eugeniusza Bodio z Krasnegostawu (woj.
Lubelskie)). Żona II Olga
z d. Radziewicz - przynajmniej jedno dziecko; syn
Stefan r.1942. Pacyfikację wsi z dnia 16 XII 1942 roku przeżyli:
Stanisław, Hieronim, Leontyna, Teofila, Filomena, Leokadia
(Helena). Nie jest pewna data śmierci Olgi z dzieckiem Stefanem,
być może zginęli nieco później, w czasie ucieczki przez las
do Adamówki. Rodzina w 1945 deportowana na Dolny Śląsk (pow.
Kobierzyce). |
|
20. |
BAGIŃSKI |
Marceli z rodziną - wymordowani; |
|
21. |
BAGIŃSKI |
Faustyn z rodziną - wymordowani; |
|
22. |
MIKŁASZEWSKI |
Dominik, żona i 5 dzieci - wymordowani; |
|
23. |
TARGONI |
Tomasz z rodziną - wymordowani; |
|
24. |
TARGONI |
Tadeusz z rodziną - wymordowani; |
|
25. |
TARGONI |
Michał z rodziną - wymordowani; |
|
26. |
MIKŁASZEWSKI |
Jan z rodziną - wymordowani; |
|
27. |
MIKŁASZEWSKI |
Antoni z rodziną - wymordowani; |
|
28. |
BAGIŃSKI |
Antoni z rodziną - wymordowani; |
|
29. |
BAGIŃSKI |
Franciszek, żona Janina - wymordowani; |
|
30. |
BAGIŃSKI |
Tomasz z rodziną - wymordowani; |
|
31. |
BAGIŃSKI |
Roman z rodziną - wymordowani; |
|
32. |
BAGINSKI |
Bronisław z rodziną - wymordowani; |
|
33. |
BAGINSKI |
Piotr z rodziną - wymordowani; |
|
34. |
MIKŁASZEWSKI |
Adolf z rodziną - wymordowani; |
|
35. |
MIKŁASZEWSKI |
Stanisław z rodziną - wymordowani; |
|
36. |
MIKŁASZEWSKI |
Dionizy z rodziną - wymordowani; |
|
37. |
BOCZKOWSKI |
IN z rodziną - wymordowani; |
|
38. |
BAGIŃSKI |
Walenty, żona Maria; córki: Zuzanna i Zofia; synowie: Bronisław i Eugeniusz oraz matka Walentego
- Franciszka - wymordowani. Uratował się tylko Walenty; |
|
39. |
BAGIŃSKI |
Marian, żona IN i dzieci
- zamordowani; |
|
40. |
BAGIŃSKI |
Felicjan r.1878, żona Paulina
r.1883
i synowa Olga r.1923 z 1-no roczną
córka Genowefą? - zamordowani 16 grudnia 1942r. Ocalał syn Felicjana i Pauliny - Wincenty (ur. 15 listopada 1920, zmarł
21 lutego 1968). Miał przyrodnie rodzeństwo, w tym Witalis,
Antoni i Michalina Boczkowscy. Wincenty
Bagiński ponownie ożenił się z Heleną Bagińską
(ur. 2 lipca 1922 r. w Jeziercach), córką
Czesława Bagińskiego (ur.1898 w Jeziercach) i Antoniny z
d. Kamińska (ur.1898 w Nowym Pruszynie). Po wojnie osiedlili się w Żórawinie koło
Wrocławia. |
|
41. |
MAJEWSKI |
Antoni, żona Władysława, syn Henryk ur.1939r. Antoni
był właścicielem sklepu w Jeziercach. Ocalał, ponieważ powołano
go do wojska zaraz po wybuchu wojny. Władysława w dniu pacyfikacji
złapała 3-letniego syna Henryka na ręce i ukryła się z nim na polu kukurydzy.
Modliła się cały dzień aby (głodne) dziecko nie zapłakało. Po wojnie mieszkali w Krakowie. |
|
RODZINY UKRAIŃSKIE |
|
42. |
MAĆKIEWICZ
|
Roman z rodziną - wymordowani wszyscy;
|
|
43. |
JOWKA |
Anton - wymordowani wszyscy;
|
|
44. |
RUDENKO |
Mikołaj - wymordowani wszyscy;
|
|
45. |
LITWIŃCZUK
|
Dioniza - wymordowani wszyscy;
|
|
46. |
LITWIŃCZUK |
Aleksander - wymordowani wszyscy;
|
|
47. |
JOWKA |
Jakub - wymordowani wszyscy;
|
|
48. |
RUDENKO |
Wiktor - rodzina wymordowana. Wiktor ocalał, po wojnie był w Kanadzie;
|
|
49. |
MIKŁASZEWSKI |
Iwan - wymordowani wszyscy;
|
|
50. |
WADOWICKI |
Anton - wymordowani wszyscy;
|
|
51. |
LITWIŃCZUK |
Karol - wymordowani wszyscy;
|
|
52. |
LITWIŃCZUK |
Franciszek - wymordowani wszyscy;
|
|
53. |
LITWIŃCZUK |
Roman - wymordowani wszyscy.
|
|
54. |
RUDERKO |
(Rudenko?) Józef, żona (II-ga) Helena z d. Kuriata,
|
|
55. |
? |
(I.N.N)
|
|
UWAGA: wykazy sporządzane
na podstawie relacji świadków, mogą zawierać drobne błędy w
zakresie podanych imion i pisowni nazwisk. |
|
|
L.p. |
 |
Informacje dostarczone w zakresie: |
 |
1. |
Dariusz Łukowski |
[listopad 2004] poz. 1. |
darconi(a)gazeta.pl |
2. |
Agnieszka Smolinski i Irena Tyszler |
[maj-czerwiec 2006] poz. 40 i 8 -
korekty i uzupełnienia oraz ZDJĘCIA
powojenne
|
agnessmolinski(a)yahoo.ca ittoronto2000(a)yahoo.ca |
3. |
Leszek Bodio |
[maj-czerwiec 2006] poz. 19. korekty
i uzupełnienia |
glappo(a)op.pl |
4. |
Józef Bagiński s.Wincentego |
[marzec 2007] poz.
40, ZDJĘCIA
przedwojenne, [sierpień 2007] relacja
matki - Heleny Bagińskiej (poz. 40) [wrzesień
2007] poz. 41, [luty
2008] uzup. poz. 40. oraz ZDJĘCIE
powojenne i ZDJĘCIA
przedwojenne rodziny Daniela Boczkowskiego
[dan8bee(a)googlemail.com],
[sierpień 2008] METRYKA
|
ziutekzorawina(a)yahoo.ca |
5. |
Maria Chmurzyńska |
[marzec 2008 i sierpień 2009] uzup. poz.
16 - źródło: moja mama Józefa
|
marchmu(a)o2.pl |
6. |
Miłosz Bagiński-Żyta |
[maj 2008] uzup. poz. 16
odnośnie miejsca zam. po wojnie
|
millossek(a)o2.pl |
7. |
Ewa Szczepaniak |
[lipiec 2008] korekta
w poz. 5
|
ewanr(a)o2.pl |
W zlikwidowaniu wsi nacjonaliści ukraińscy
posłużyli się prowokacjami, ściągając na wieś represje
niemieckie, w których brała też udział policja ukraińska.
W maju 1942 r. na drodze między sąsiednimi wsiami Sołomiak
(ukraińską) i Jeziercami (polską) Ukraińcy ostrzelali jadących
Niemców. W konsekwencji tego Niemcy, przyjechawszy do Jezierc,
aresztowali trzy przypadkowo napotkane kobiety (Janinę Bagińską,
Mikłaszewską i Cecylię Żukowską) wraz z ich dziećmi, w sumie
sześciorgiem, wszystkich zabrali do Kostopola na przesłuchanie,
z którego już nikt nie powrócił.
15 grudnia 1942 r. między wsiami Pohorełówką (gm. Ludwipol), a
Jeziercami partyzanci sowieccy (z grupy specjalnej
wywiadowczo-odwetowej Nikołaja Kuzniecowa, wchodzącej w skład
oddziału płk. D. Miedwiediewa) rzucili granat na przejeżdżających
Niemców, raniąc kilku według jednej wersji, a zabijając
jednego i raniąc kilku według drugiej wersji. [Kuzniecow to
pierwowzór postaci Hansa Klossa, więcej patrz na "Stronach
o Wołyniu" w historii Równego]. Rannych Niemców odwiózł
do Ludwipola Stanisław Bagiński, mieszkaniec wsi Jezierce. Za pośrednictwem
Bagińskiego niemiecki urzędnik ds. rolnictwa (Landwirt)
miasteczka Ludwipol nakazał (według innej wersji przewodniczący
Rajonu*, w służbie niemieckiej, Czech Pohoda), aby następnego
dnia mieszkańcy wsi wycieli na odcinku Jezierce - Pogorełówka [Pohorełówka]
drzewa wzdłuż drogi Kostopol - Ludwipol w pasie 50 m po obu
stronach drogi. Tymczasem komendant policji ukraińskiej w
Ludwipolu Karolczuk, postrach Polaków, zawiadomił Niemców, że
napadu dokonali Polacy z partyzantami sowieckimi.
16 grudnia 1942 r. o świcie udało się do lasu kilku mężczyzn
i jedna kobieta (Roman Bagiński wraz z żoną - udali się na zbiórkę
zabierając konia z wozem) do wycinania drzew. Po ich odejściu do
wsi wkroczyły, w celu dokonania pacyfikacji, oddziały policji
ukraińskiej pod dowództwem kilku Niemców. Ukraińcy wchodzili
do każdego domu i szczegółowo przeszukując, wyciągali
wszystkich mieszkańców od najstarszego do niemowlęcia na ręku.
Wypędzane z obejść było też bydło. Ludność polska została
spędzona na plac pod krzyż, gdzie Niemcy oznajmili, że wszyscy
mieszkańcy wsi są bandytami i z ich winy zginęli żołnierze
niemieccy. Tłumaczem był były legionista Pospolita, który
został razem z Jeziercanami rozstrzelany. Ludziom spędzonym w
okolice krzyża pozwolono na modlitwę przed śmiercią, a następnie
wszystkich zapędzono na łąkę pod lasem. Najpierw dokonano
egzekucji przez rozstrzelanie mężczyzn, którym kazano się położyć
twarzą do ziemi. Potem rozstrzelano z karabinów maszynowych stojącą
gromadę kobiet i dzieci. Po zdjęciu przez ukraińskich policjantów
lepszych ubrań i butów z zabitych, zwłoki wrzucono do wspólnej
mogiły. Uciekających do lasu zabijali ukryci tam Ukraińcy. Większość
zamordowanych stanowiły kobiety, dzieci i ludzie starsi. W
trakcie egzekucji przyjechało z sąsiednich wsi kilkadziesiąt
furmanek z ludnością ukraińską, która splądrowała domy.
.
|
Z relacji
Wincentego (naocznego świadka) i Heleny Bagińskich (poz. 40 wykazu):
16 XII 1942r. pędzono mieszkańców wsi Jezierce na
miejsce mordu. Szli w ciszy modląc się. Miedzy innymi szła
kobieta z dziesięcioletnim synem trzymając go za rękę.
Prawdopodobnie chłopak zdał sobie sprawę z grozy
sytuacji i w jednej chwili wyrwał rękę z ręki matki i
zaczął uciekać w stronę lasu. Jednak natychmiast
zorientował się jeden z oprawców, złapał za karabin i
jednym strzałem zabił dziecko. Ludzie zrozumieli że nie
ma ucieczki. Kiedy doszli na miejsce padł rozkaz, aby
wszyscy mężczyźni położyli się twarzą do ziemi.
Rozkaz wykonano bez słowa sprzeciwu. Następnie bandyci
szli i strzelali w tył głowy każdemu z nich.
Po wymordowaniu mężczyzn kazano kobietom i dzieciom aby
położyły się twarzą do ziemi, ale kobiety zbuntowały
się i głośno krzyczały " n i e" .
Zgrupowały się ciasno, biorąc dzieci do środka.
Nastąpiła chwila ciszy. Bandyci po krótkiej naradzie
rozstawili karabiny maszynowe i strzelali, aż wymordowali
wszystkie kobiety i dzieci.
Zabitych było tak wielu, ze grzebania nie dokończono
tego dnia, gdyż zapadł zmrok. Grzebanie kończono dnia
następnego.
Od Józefa
Bagińskiego
16 XII 1942r. między innymi mój
ojciec Wincenty Bagiński i jego brat (przyrodni) Witalis
Boczkowski poszli wcześnie rano do wycinania drzew wzdłuż
drogi. Wkrótce jednak zorientowali się, ze we wsi coś
się dzieje. Słyszeli krzyki i pojedyncze strzały. Pełni
złych przeczuć, natychmiast rzucili wycinkę i
postanowili sprawdzić co się stało. Dodać tu należy,
że dookoła wsi Jezierce rósł las. Krążyli dookoła
wsi lasem i obserwowali z przerażeniem przebieg zdarzeń.
Zdawali sobie sprawę, że z siekierką jako ich jedyną
bronią nie mają szans zrobić cokolwiek by zmienić
sytuację ich najbliższych.
- W tym momencie ojciec zawsze przerywał opowiadanie i dłuższą
chwile milczał. Mogę jedynie domyślać się, że to
rozpacz i bezsilność człowieka w obliczu tragedii
najbliższych nie pozwalała mu dokończyć opowiadania.
Fakty i zdarzenia które widział, opowiadał wyrywkowo,
bez zachowania ciągłości zdarzeń, ponieważ tamte
wspomnienia były dla niego zbyt bolesne, by mógł mówić
o nich spokojnie. Miało to miejsce zazwyczaj podczas częstych
spotkań z byłymi mieszkańcami Jezierc, po wojnie
zamieszkałymi w Żórawinie koło Wrocławia.
|
Podawane są różne liczby ofiar: od 280 do
500. Jednakże najbardziej prawdopodobną jest liczba około 360
osób umieszczona na pomniku postawionym na mogile. Ofiary
mordu z rodziny BAGIŃSKICH:
Janina Bagińska zaginiona w 1942 roku wraz z dziećmi -
imię męża nieznane, Felicjan Bagiński (ur.1878) i jego
żona
Paulina (ur.1883), Aleksandra Olga
Bagińska (ur.1923) synowa Felicjana i Pauliny i jej dziecko w wieku
1 rok - imię męża Wincenty. Jeszcze jeden Felicjan
Bagiński, jego żona i czworo dzieci w różnym wieku;
Franciszek Bagiński i jego żona Leontyna i ich
dzieci w różnym wieku: Jan, Wincenty, Wanda, Felicjan
Bagiński jego żona
Anna z d.
Żygadło
i czworo dzieci w różnym wieku. Janina Bagińska
zastrzelona podczas ucieczki pod lasem i pochowana przez braci
dopiero w marcu 1943 roku (relacja poniżej). Bronisław
Bagiński i jego żona
Domicela i ich dwoje małych dzieci. Imiona i wiek nieznane. Tomasz
Bagiński i jego żona
Janina i ich dziecko. Seweryn Bagiński jego żona Hieronima,
ich zamężna córka Bronisława i jej roczne
dziecko. Córka Seweryna i Hieronimy. Innych szczegółów brak, Roman
Bagiński i jego żona,
Ponadto Z POZOSTAŁYCH RODZIN:
Marianna Boczkowska, lat 25, żona Witalisa i ich dzieci:
Eugeniusz lat 5 i roczna Janina; Antoni Brusiło; Chabasiński;
Przechodząca przez Jezierce z Budek Kudrańskich (gm. Ludwipol)
do Ludwipola Józefa Grajewska (żona Ignacego?); sparaliżowana
żona gajowego Ignacego Grajewskiego z gajówki ?Klin?, ich zamężna
córka Stanisława, która tego dnia urodziła dziecko i jej
noworodek; sołtys Henryk Iwanicki; 5 osób z rodziny Mikłaszewskich;
żona Ukraińca Józefa Ruderki i ich córka Ala; Roman Soroka w
wieku szkolnym; tłumacz Pospolita.
Z grupy rozstrzelanych ocalał tylko ranny Tadeusz Bagiński,
położony na wierzchu zwłoki przysypany cienką warstwą ziemi.
Uratowało się ponadto około 20 osób zbiegłych podczas
gromadzenia ludzi: Albin Bagiński; Dominik Bagiński; Hipolit
Bagiński; Jan Bagiński; Kazimierz Bagiński; Ludwik Bagiński;
Marceli Bagiński; Roman Bagiński (brat Albina); pięcioro małych
dzieci Romana Bagińskiego, które schowały się do piwnicy pod
konopiami i odkryte przez Niemca z karnej ekspedycji, uprosiły go
o pozostawienie, zaś Niemiec wyprowadził je przed podpaleniem
wsi i kazał im natychmiast uciekać do lasu (uciekli pieszo do
Adamówki); Stanisław Bagiński; Teofil Bagiński; Walenty Bagiński;
Wincenty Bagiński; Jadwiga Mikłaszewska, lat 14; Ukrainiec Józef
Ruderko; kobieta z dzieckiem; grupa mężczyzn i kobieta, którzy
poszli do lasu wycinać drzewa wzdłuż drogi, a wśród nich:
Robert Bagiński; Jan Boczkowski; Witalis Boczkowski; Władysława
Majewska.
| Z relacji Heleny
Bagińskiej odnośnie śmierci Janiny, siostry Kazimierza
Bagińskiego.
W czasie pacyfikacji, Kazimierz Bagiński i jego
siostra Janina ukryli się pod podłogą w komorze, jednak
kiedy zabudowania zaczęły się palić, postanowili
uciekać do lasu. Kazimierz złapał Janinę za rękę i
biegli co sil w nogach. Zauważyli to bandyci i otworzyli
do nich ogień. Jak opowiadał później Kazimierz, słyszał
ciągły świst kul. Janinę zabili (pod gruszą),
natomiast Kazimierz cudem dopadł lasu i tym sposobem
ocalał.
Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński
- syn Heleny, sierpień 2007 r.
|
17 grudnia 1943 r. Niemcy przypędzili ludzi z obozu pracy w
Ludwipolu i kazali im pochować zwłoki we wspólnej mogile. Po
pacyfikacji Niemcy przekazali sołtysom okolicznych wsi zakaz
przechowywania ocalałych mieszkańców wsi, który obowiązywał
do końca marca 1943 r., gdy rzekomo Niemcy uznali pacyfikację za
pomyłkę. Do wsi wrócił tylko Ukraińcy, m. in. Józef Ruderko.
Ocaleni schronili się w Janówce i Bystrzycach (gm. Ludwipol).
Kilka dni później w miejscowej gazecie ukraińskiej
(analogicznej do wychodzących w Generalnym Gubernatorstwie
gadzinowych gazet polskich) ukazała się notatka, że we wsi
Jezierce za napad na Niemców rozstrzelano 280 partyzantów
polskich.
13 czerwca 1943 r. (niedziela Zielonych Świąt) w lesie za
Jeziercami upowcy z sotni Wiktora Rudyka zamordowali Tomasza
Kuriatę s. Rozalii, z Rudni Pogorełowskiej (gm. Ludwipol) jadącego
na nabożeństwo polowe do Janówki, ochrzcić dziecko. Ofiara była
trzymana za ręce i kłuta bagnetami po całym ciele. Żona z
dzieckiem ukryta w lesie ocalała.
W listopadzie 1943 r. upowcy zażądali, ażeby Ukrainiec Józef
Ruderko zamordował swoją drugą żonę Polkę Helenę z Kuriatów,
będącą w ciąży, gdy Ruderko odmówił, sami ją zamordowali.
Pod koniec 1943 r. uratowany z pacyfikacji Tadeusz Bagiński (po
wyleczeniu z ran) został zamordowany w lasku przy drodze prowadzącej
z Jezierc do Bystrzyc.
|
Z relacji
Heleny Bagińskiej odnośnie Tadeusza Bagińskiego.
Tadeusz Bagiński opowiadał (po wyleczeniu ran), że
uratował go fakt iż w momencie kiedy strzelano mu w tył
głowy, miał na głowie kaptur i z tego powodu strzał był
niewystarczająco celny aby go zabić. Kula wyszła ustami
wybijając zęby. Pomimo, że był śmiertelnie ranny i osłabiony
z upływu krwi - był przytomny. Opowiadał, że kiedy
odnalazła go jego żona pomiędzy zabitymi, słyszał jak
mówiła do ich małych dzieci płacząc -Tu leży
wasz zabity tatuś.
Zapamiętał i przekazał Józef Bagiński
- syn Heleny, sierpień 2007 r.
|
|
|
W 1944 r. ocaleni mieszkańcy postawili na mogile krzyż. Albin
Bagiński, który przeżył pacyfikację, kilkakrotnie jeździł
po wojnie do Jezierc i opiekował się mogiłą. Tak samo Wincenty
Bagiński (s. Felicjana i Pauliny) w roku 1960 postanawia odwiedzić
grób swoich najbliższych i mieszkańców wsi Jezierce. Po
przyjeździe na miejsce widzi duży drewniany krzyż i wzgórek
porośnięty trawą na którym pasą się krowy.
Po powrocie do Polski wszczyna energiczne działania na rzecz
budowy pomnika ku czci zamordowanych. Warunkiem podstawowym władz
ZSRR było zdemontowanie drewnianego krzyża. Warunek ten z ciężkim
sercem spełniono. Po 4 latach uporczywych działań w 1964 roku
doprowadza do oficjalnego odsłonięcia pomnika przy udziale władz
miejscowych (ZSRR), pionierów oraz okolicznej ludności. Tekst na
pomniku, optymalnie wynegocjowany przez Wincentego Bagińskiego z
władzami ZSRR (w języku polskim i rosyjskim) brzmi:
"TU SPOCZYWA 360 OSÓB, MIESZKAŃCÓW WSI JEZIERCE
ZAMORDOWANYCH 16 GRUDNIA 1942 ROKU."
(informacja o krzyżu oraz ZDJĘCIA
przysłała wnuczka Wincentego Bagińskiego - Agnieszka
Smolinski)
|
|
Liczba ofiar zbr. nacj. ukr.: 3 Polaków
Liczba ofiar zbr. niemiecko-ukraińskiej : ~ 369 Polaków, 2
Ukrainki.
*Rajon (ukr.) z sowieckiej administracji w tym
przypadku był równoznaczny z polską gminą Ludwipol.
Do opracowania wykorzystane zostały
materiały zebrane przez Leonarda Urbanowicza oraz późniejsze
uzupełnienia Internautów.
Źródła: Archiwum GKBZpNP - INP sygn. AGK, 27WDAK
VI/1, VI/4, VI/8, VI/22; Ośrodek "Karta", relacja
Kuriaty Stefana, sygn. II/1594/K; Archiwum Ruchu Ludowego, relacja
Wincenty Bagiński sygn. R.VIII/378, Relacja Adeli Kaczorowskiej z
1993 r.; relacja Jana Reszczyńskiego; relacja Bronisławy
Murawskiej Żygadło; opracowania Józefy Marciniak (liczne);
relacja Marianny Bagińskiej; relacja Anny Dragan; Relacja Kuriaty
Rozalii; Listy ks. Kazimierza Gaworskiego; relacja Stanisława
Dubieckiego; relacja Bronisława Kuriaty; Powiat Kostopol w
"Na Rubieży" 1995 nr. 2(12); i jeszcze kilka opracowań
i relacji.
II Wypis z opracowania Czesława Piotrowskiego pt.
"Zniszczone i zapomniane Osiedla Polskie oraz kościoły w
powiecie Kostopolskim na Wołyniu" Warszawa maj 2004 r. od
str.219 do 222.
Utworzenie strony: listopad 2004 ,
ostatnia aktualizacja: listopad 2009
r.
podstrona jest częścią www.wolyn.ovh.org
|
|