wstępny WYKAZ RODZIN
mieszkających w miejscowości do 1939 r.
1. |
CHOJNOWSKI |
Jan (s. Ludwika i Julii ze Sliwińskich),
żona Helena z d. Tyszkiewicz (c. Józefa i Krystyny), dzieci: Regina,
Jerzy, Ryszard. Jan był w strażnicy KOP. |
2. |
KUŁAKOWSKI |
(IN. - on był w stażnicy KOP),
Zostali wywiezieni na Syberię i ostatecznie z Andresem wylądowali w Londynie. |
3. |
ZAŁĘSKI |
(IN.). Córka Maria zmarła
na Syberii. |
4. |
PASZKOWSKI |
Franciszek - był sołtysem, żona Franciszka,
dzieci: Leontyna (mąż Klemens Bodus - nauczyciel),
Kazimierz, Lonia (Leokadia?), Genowefa
r.1931. |
5. |
PASZKOWSKI |
(IN.) rodzina, syn Franciszek (bratanek
Franciszka poz. 4) |
| 6. |
MICHALSKI |
(IN), żona Sabina; dzieci (IN). |
| 7. |
CZERWIŃSKI |
Franciszek z rodziną (IN). |
| 8. |
CZERWIŃSKI |
Wiktor, żona Olimpia; 6 dzieci (IN) - 2 osoby z tej
rodziny (IN) zamordowano w 1943 r. |
| 9. |
PASZKOWSKI |
Stanisław zm. 1944 we Frankopolu; syn Grzegorza i Marii; żona Anastazja
z domu Stefańska ur 1889 (zm. 1951); dzieci: Weronika i Aleksandra. |
| Obecnie brak więcej informacji. Proszę
Państwa o pomoc w uzupełnianiu wykazu.
|
|
|
| L.p. |
Imię Nazwisko |
Przekazane informacje w okresie i
zakresie: |
E-mail (lub inny kontakt),
(a)=@ |
1. |
Wiesław Arkuszewski, syn Reginy |
[styczeń 2005] poz. 1. |
wieslaw(a)267wp.pl |
2. |
wnuk Franciszka Paszkowskiego |
[kwiecień 2006] poz. 4. |
ziolkowski_janowiec(a)pro.onet.pl |
3. |
Jacek Szadkowski |
[marzec 2007] poz. 9. |
jacaszef7(a)wp.pl |
Z relacji Genowefy z d. Paszkiewicz umieszczonej na forum www.wolhynia.com.
[...] Owego tragicznego dnia, u dziadka była także jego siostra Michalina. Najstarsza siostra Geni była już mężatką: wyszła za młodego nauczyciela Klemensa
Bodusa. Ponieważ była w ciąży, a czasy niebezpieczne przeprowadzili się z Klemensem do
Horodnicy (za Korczyk).Jak się okazało ta decyzja uratowała im życie...
17 czerwca 1943 roku - tragiczna data. "System ostrzegania" alarmował: od strony Budek Ujściańskich jadą furmanki z banderowcami. Były to godziny
wieczorne. Babcia Frania poleciła by dziadek i Kazik uciekali w zboże - "..nam kobietom nic nie zrobią..." Dziadek jednak postanowił- zostajemy razem... Najpierw zabili ujadającego na podwórku psa. "Gdzie wasze dobra" grzmieli oprawcy... Mordu dokonali przy studni, zabijając babcię Franię, Michalinę oraz ciężko raniąc
(17 ran kłutych) małą 12 letnią Gienię. Lonia próbowała ich przechytrzyć:"...ja pokażę gdzie dobra ukryte." Kiedy za stodołą oprawcy zaczęli szukać, Lonia jak sarna zaczęła uciekać w stronę rzeczki... Było jednak zbyt głęboko.. Złapali ją i na podwórku zabili.
Później Dziadka i Kazika znaleziono martwych w zbożu. Martwa, z grymasem bólu twarz
(Franciszki) świadczyła że najpierw zabito jego syna Kazika. Gienia ciężko ranna usłyszała iż chcą zakopać ciała... dobijcie mnie! Poczuła jak ostrze po raz 17 wbija się w jej
plecy... nastała ciemność i cisza. Chłód nocy obudził Genię.
Dowlokła się do domu, do łóżka. Szklanka mleka - za ciężka by kolejny raz po nią sięgnąć...
Tym, który powiadomił rodzinę sołtysa o niebezpieczeństwie był bratanek dziadka - również Franek. Zabrakło czasu na ucieczkę - furmanki już wjeżdżały na podwórko... Chłopiec przeskoczył płot i ukrył się w rosnących tam konopiach. Dopiero następnego dnia rano, słysząc znajome głosy - odważył się ujawnić. To właśnie Franek wiózł furmanką ranną Genię do
Horodnicy, do niemieckiego szpitala wojskowego...
Data powstania strony: listopad 2005 r., ostatnia
aktualizacja: marzec 2007 r.
rona jest częścią www.wolyn.ovh.org
strona
przystosowana do rozdzielczości ekranu 1024 x 768
|